Overall out look Umarlaki-sztywny komiks internetowy
 
Strona główna -  O co się rozchodzi? -  Kostnica -  Sznury -  Dev Art Doktora J.T. -  G³ówny podejrzany - 
 
» Home

Zmiana adresu







powrót

Spaliśmy spokojnie... Humm czy my kiedykolwiek spaliśmy spokojnie? Naaah chyba zdarzało się nam parę razy. Gdy człowiek na chwile zapomina o tym, ze jest organizmem żyjącym w takiej a nie innej rzeczywistości i na chwilę zapomina o straszydłach na korytarzu, zaczajonych w ciemnych zakamarkach to potrafi zasnąć spokojnie.
No i wtedy zapadamy w ten ciemny, lepki i gęsty budyń, który nazywamy snem i co w nim znajdujemy?
zamknięte drzwi
pistolet
dziewczynka bez twarzy, a raczej sama jej obecność
drzwi, to coś z drzwiami było nie tak, cos za nimi było
ucieczka ucieczka
panika
poszukiwanie
parę bajeranckich wybuchów

co tam jeszcze......
A tak!

latający tuż nad ziemią komuniści-upiory
oraz te poszukiwania, te gorączkowe poszukiwania.
Ale to już chyba był inny budyń, nie mniej lepki od pierwszego i nie mniej czarny.


Wiesz...Fotel bujany jest nadal pusty a mimo to nadal chce mi się śmiać...

W każdym bądź razie Umarlaki wracają do regularnych aktualizacji- Świeże zwłoki dowożone w każdy poniedziałek i piątek- smaczne i pożywne, w sam raz dla waszego młodszego rodzeństwa i kuzynostwa.
Wraz z nowymi komiksami w tej rubryce będę różne rzeczy pisał, więc warto ją również obserwować.

Wszelkie pytania i sugestie słać bez oporów na mr.jt@op.pl

A jak wasze budynie smakowały?




Powered by Smackjeeves.com ||