Overall out look Umarlaki-sztywny komiks internetowy
 
Strona główna -  O co się rozchodzi? -  Kostnica -  Sznury -  Dev Art Doktora J.T. -  G³ówny podejrzany - 
 
» Comics - A m³odzie¿ mówi... - January 12th, 2007, 12:42 pm


     Average Rating: 5.00

     



"

Author Comments:

J.T., January 12th, 2007, 12:47 pm


"(...)
Dlaczego tak siê dzieje ze mn¹? Kto mi to powie?
¿e ca³y czas ja jestem razy dwa we w³asnej g³owie?
Jeden dobry, drugi z³y i tak po po³owie
A przez nich ci¹gle dobre i z³e myœli z g³owy ³owie
A czemu ci¹gle dwóch nawija a nie tylko jeden
A czemu musze s³uchaæ na 24:7?
A ka¿dy mnie prowadzi gdzieœ, dok¹d? Ja nie wiem
S¹ tylko te trzy rzeczy, których jeszcze jestem pewien

Ja wiem, ¿ê jutro bêdzie nowy, nowy dzieñ
Ja wiem, ¿e za moim panem iœæ, chce jak cieñ
Ja wiem, ¿e to z³o- ono samo zniszczy siê
Moja wiara to jest to, co przy ¿yciu trzyma mnie.
(...)"

"Ja Wiem"
by Ras Luta i Dread squad




Advertisement, October 17th, 2017, 3:28 pm





Post A Comment

User Comments:

lady_of_sorrows (Guest), January 12th, 2007, 1:22 pm


Nic dziwnego, ze mlodziez (w tym ja) zaczyna watpic... Patrzac na to co teraz dzieje sie w kosciele (mohery, ksieza-pedofile itp.) wszystkiego sie odechciewa... Chociaz z drugiej strony wiara to byc moze jedyne co nam teraz pozostaje...
W kazdym razie jak zwykle... swietny pomysl... swietna praca, tak trzymaj! Pozdro!


Ró¿yk (Guest), January 12th, 2007, 1:36 pm


Mohery i reszta to z powodu komuny.. By³o zakazane i ciê¿ko by³o to chodzili do ko¶cio³a.. W sumie.. CO ja siê tu bêdê produkowa³.. Dobre - Git ;]


Timya, January 12th, 2007, 2:36 pm


huhu, dobrze jest byc ateista od urodzenia... odcinek ¶wietny :)


hybek (Guest), January 13th, 2007, 5:01 am


niestety szczera prawda


wilcza (Guest), January 13th, 2007, 8:32 am


a ja wierzê. ale raczej nie w boga...


alus (Guest), January 13th, 2007, 4:26 pm


boskie, chyba to sobie dam na status +D (J.T. tlucze glowa w klawiature krzyczac: znowu nic nie zrozumieli! ;)) niebieski ludzik jest cudowny... po za tym problemem chrzescijanstwa nie jest wiara jako taka tylko instytucja, czyli kosciol. niestety sa to dwa nierozlaczne czlony calosci. ja zrezygnowalam z obu, a niektorzy chca sie odciac od samego kosciola, choc to nigdy do konca nie wychodzi. mimo, ze jestem niewierzaca to twoja wiara mi sie bardzo podoba. podoba mi sie, kiedy ktos wierzy calym soba, przyjmuje jakas nauke i nia zyje, a nie zapierdala do kosciolka, zeby sie dziadkowie nie rzucali. bo ostatnio w kosciolach przesiaduja cale zastepy piekielnych hipokrytow... tak w skrócie to jest gud i oby tak dalej! :)


Uszy mnie bola (Guest), January 14th, 2007, 3:43 pm


"Chcialbym byc tak mocny w wierze jak ateisci..." - ja :P Ciekawa dyskusja sie kroi... rzeklbym ze nie jest problemem sama instytucja kosciola tylko ludzie ktorzy sie w nim znajduja. Coraz wiecej jest w nim jak to ktos rzekl pedofilow, bylych esbekow i tak dalej. Ale mysle ze nie to jest powodem tego ze ludzie nie chodza do kosciola. Zauwazylem ze czesta postawa jest tzw agnostycyzm, czyli to co ja nazywam "pojsciem na latwizne" - ze Bog istnieje, ale na obecny swiat nei ma wplywu. Czyli "wierzy sie", ale nie chodzi sie do koscila i ma sie luz. Ale jakby co to wierze :|... Ludzie maja ciekawsze rzeczy do roboty niz zajmowac sie Bogiem, wiara, swoim zyciem pozagrobowym. Wola imprezowac, siedziec w robocie zeby "utrzymac sie i rodzine" (czyli kupic se nastepna plazme za 3.500), ogladac MTV, Pojsc do hipermarketu... Niby oczywiste rzeczy, ale naprawde wlos sie na mnie zjerzyl jak gdzies przeczytalem o autentycznej sytuacji: Przychodzi ksiadz na kolede i rozmawia z mala coreczka:
- A do kosciola chodzicie?
- Chodzimy...
- A do ktorego?
- Do Carefoura...
[ciezkie westchnienie]


Et lub Morfiniasta :P (Guest), January 14th, 2007, 3:47 pm

Niestety...
Jakie¿ to prawdziwe :P Nie powiem, ¿e niestety czy stety ja te¿ z deka do tego nale¿e... Choæ mo¿e bardziej pod k¹tem w koœció³ i Rydzyków.

boo.mylog.pl


emka (Guest), January 20th, 2007, 3:03 pm


szczera prawda niestety. ciekawe, czy jakbym strzeli³a sobie taki napis na koszulce (czy szanowny autor wyra¿a zgodê?:) mog³abym spokojnie chodziæ po ulicach...


J.T., January 22nd, 2007, 1:57 pm


Emka, jeœli chcesz coœ takiego walnaæ sobie na t-shirta to wbij na e-mail to obgadamy sprawê.

treh.forblg@poczta.onet.pl


Serpentia (Guest), February 6th, 2007, 5:10 am


¦wietne. Bardzo podsumowuje spo³eczeñstwo. Jestem pewna, ¿e na koszulkach mia³o by to wziêcie.


lynar (Guest), February 17th, 2007, 11:24 am


Moda na jechanie po Kosciele wynika chyba tylko i wylacznie z braku myslenia. Odnosze wrazenie, ze krytyki KK podejmuje sie zwykle bez uprzedniego przemyslenia. To JEST niepokojace. Gada sie cos tam o hipokryzji, o obludzie, o ksiezach pedofilach, esbekach, a to wszystko stereotypy, cholerne uogolnianie i ocenianie calej instytucji na podstawie paru zdeprawowanych ksiezy czy katolikow. To przeciez zalosne. Czy to jakis argument przeciwko calej religii, ze stala sie ona np w Polsce raczej tradycja i znaczna czesc osob mianujacych sie "katolikami" ma ta wiare i jej przykazania w dupie? Myslcie ludzie, myslcie samodzielnie, czasem to boli, ale warto...


nero (Guest), June 22nd, 2007, 3:50 pm


nale¿a³o by rozgraniczyæ kler i Boga. Ja osobiœcie kler mam gdzieœ, Boga niekoniecznie...


Post A Comment



Powered by Smackjeeves.com ||