Overall out look Umarlaki-sztywny komiks internetowy
 
Strona główna -  O co się rozchodzi? -  Kostnica -  Sznury -  Dev Art Doktora J.T. -  G³ówny podejrzany - 
 
» News Archives - Ziemniaki

27 Aug 2007 11:06 am

Ziemniaki

Opiekane ziemniaczki. Tak. Prosta sprawa. Kroimy, obieramy i wsadzamy do piekarnika a na koniec pałaszujemy. Wróćmy na razie do momentu krojenia i obierania. Nic nadzwyczajnego- wziąć nóż i oddzielić skórę od reszty tkanki ziemniaka. Oddzielić skórę.
Parę razy zastanawiałem się jakby to było gdyby ziemniaki, marchewki, jabłka i reszta zieleniny spożywczej potrafiły to wszystko odczuwać jak je kroimy i przypiekamy. Tyle tylko, że nie umieją nam tego powiedzieć, że je to zabija. Nie chodzi mi tu bynajmniej o ekstremalny wegański altruizm, ale o wyobrażenie sobie takiej sytuacji:

Jesteś w klatce wraz z kilkoma ludźmi. Nie możesz się ruszyć ani nic powiedzieć. Totalnie nic. Całkowity paraliż i bezwład. Mimo to zachowujesz pełną świadomość i odbierasz bodźce normalnie, Klatka zostaje otwarta z góry i nagle jakaś wielka, tłusta łapa sięga po twojego kumpla. Przyglądasz się przez pręty co dzieje się z nim dalej. Bezwładny kumpel zostaje pokrojony na gigantycznej desce przez jakiegoś olbrzymiego, monstrualnego francuskiego kucharza, pierdolącego cos w stylu „semanifiq!”. Kucharz wrzuca potem krwawe szczątki twojego kumpla do garnka i gotuje smaczną zupkę.
Przyglądasz się temu wszystkiemu, wiedząc doskonale co cię za chwilę spotka i bezczynnie czekasz aż śmierdząca czosnkiem łapa sięgnie po ciebie i zacznie cię kroić równiutko na deseczce. I nie możesz nawet wrzasnąć.

Nic nowego- owszem. No, bo ile ludzi ma koszmar, że budzą się na stole operacyjnym z pełna świadomością i zdolnością odczuwania bodźców, podczas gdy są całkiem sparaliżowani i nie mogą odezwać się do lekarzy, którzy bez czekania rozpoczynają wielogodzinną operację? Całkiem ciekawie pokazano to w horrorze „Room 6”, bardzo fajnym drugoligowym horrorze o psychodelicznym, nawiedzonym szpitalu (scena z wysysającymi krew i zjadającymi pacjentów pielęgniarkami może zapaść w pamięć).

Ale skoro już jesteśmy przy gastronomiczno-kanibalistycznych klimatach to nie byłbym sobą, gdybym nie podzielił się sensacyjną wiadomością, że George A. Romero pracuje nad kolejną częścią swojej sagi o zombie. Film będzie nosić tytuł „Diary of the living dead”. Tutaj można obejrzeć wywiad z reżyserem i producentami na temat powstającego obrazu. Szykuje się powrót do korzeni i klimatów z „Night of the living dead”. Jak dla mnie bomba. Aczkolwiek po screenach niepokojące wydaje nieobecność młodzieniaszków latających po lesie. Miejmy nadzieje, że Grzegorz nie zrobi nam kolejnego młodzieżowego Slashera. Ale ma zaufanie moje i miliony innych fanów.
Przypomniałem sobie ostatnio poprzedni film Romera, czyli „Land of the dead”, który dwa lata temu oglądałem w kinie, i nadal zachwyca mnie ta ponura, postapokaliptyczna atmosfera i niewesoła wizja ziemi opanowanej przez chodzące zwłoki. Cudeńko. Charakteryzacja też niczego sobie i porządne mięsne efekty.
Jedno jest pewne Romero po stworzeniu legendarnej „Nocy żywych trupów” jest jednym za najbardziej uznanych twórców kina gore z armią naśladowców i kontynuatorów. Od jego „Nocy...” zaczął się szał na ostre filmy gore z zombie i motywami kanibalistycznymi. Dość ciekawą formę przyjęło to we Włoszech, gdzie powstał cały nurt kina kanibalistycznego.

Jednym z bardziej znanych reżyserów włoskich jest Lucio Fulci, którego twórczość jest nie mniej kultowa w kręgach fanów ostrego horroru. Jego najbardziej znany film to „Zombie-the flesh eaters”uważany za pseudo-sequel „Świtu żywych trupów” Romera. Film ten jest przez wielu uznawany za jeden z lepszych obrazów o zombie. Niestety jeszcze nie udało mi siego obejrzeć- co niewątpliwie nadrobię w najbliższym czasie.

Warto by było też wspomnieć o innym filmie, który wywołał zaszokowanie wśród ogromu widzów na całym świecie, czyli „Cannibal holocaust” zakazany w ogromnej ilości krajów w oficjalnym obiegu. Obraz jest uznawany za najkrwawszy film w historii, (co jest zapewnie powiedziane na wyrost, bo filmów jest w świecie wiele i gdzieś w undergroundowej dystrybucji znalazłyby się gorsze).
Film jest bogaty w niemożliwie realistyczne sceny mordów, kanibalizmu i tego rodzaju różnych śmiesznostek. Sceny z zabijaniem zwierząt były kręcone z prawdziwymi zwierzętami. Sceny zabójstw był dalece realistyczne, że reżyser musiał pojawić siew sądzie w towarzystwie aktorów, aby rozwiać podejrzenia o morderstwo. Szaleństwo :D
Ten film nie trafił na moje mentalne lądowisko jeszcze, bo relacje oglądających go znajomych trochę mnie hamują, ale zapewnie obejrzę w końcu z czystej ciekawości.

Ale produkcje filmowe są różnorakie i można natrafić na wiele chorych produkcji.

See ya!


Comments:

Bloodgod (Guest), 28 Aug 2007 12:03 pm


Nabrałem ochoty, aby i¶ć do kuchni i obrać ziemniaki na obiad...

anka (Guest), 30 Aug 2007 11:46 am


to najpiękniejszy pasek, jaki został stworzony w tym komiksie!!!!

nero (Guest), 16 Sep 2007 05:22 am


emmm...za zwierzęta to aż dziwne, że w pace nie wyl±dował...



Powered by Smackjeeves.com ||