04 Feb 2008 07:07 am
powrót
Spaliśmy spokojnie... Humm czy my kiedykolwiek spaliśmy spokojnie? Naaah chyba zdarzało się nam parę razy. Gdy człowiek na chwile zapomina o tym, ze jest organizmem żyjącym w takiej a nie innej rzeczywistości i na chwilę zapomina o straszydłach na korytarzu, zaczajonych w ciemnych zakamarkach to potrafi zasnąć spokojnie.
No i wtedy zapadamy w ten ciemny, lepki i gęsty budyń, który nazywamy snem i co w nim znajdujemy?
zamknięte drzwi
pistolet
dziewczynka bez twarzy, a raczej sama jej obecność
drzwi, to coś z drzwiami było nie tak, cos za nimi było
ucieczka ucieczka
panika
poszukiwanie
parę bajeranckich wybuchów
co tam jeszcze......
A tak!
latający tuż nad ziemią komuniści-upiory
oraz te poszukiwania, te gorączkowe poszukiwania.
Ale to już chyba był inny budyń, nie mniej lepki od pierwszego i nie mniej czarny.
Wiesz...Fotel bujany jest nadal pusty a mimo to nadal chce mi się śmiać...
W każdym bądź razie Umarlaki wracają do regularnych aktualizacji- Świeże zwłoki dowożone w każdy poniedziałek i piątek- smaczne i pożywne, w sam raz dla waszego młodszego rodzeństwa i kuzynostwa.
Wraz z nowymi komiksami w tej rubryce będę różne rzeczy pisał, więc warto ją również obserwować.
Wszelkie pytania i sugestie słać bez oporów na mr.jt@op.pl
A jak wasze budynie smakowały?


